→ Forum zostało otwarte dnia 26.06.2016!
Wszystkich gości zapraszamy do rejestracji!

→ Maksymalny rozmiar avatara?
260 x 400 px.

→ Bądź na bieżąco z ogłoszeniami w organizacji!

Dawnthieves Strona Główna



 Ogłoszenie 
Image Map

Poprzedni temat «» Następny temat
LAZUROWY WODOSPAD
Autor Wiadomość
Sammhain 
Personal Jesus


GRUPA: Sovngard
DNI PŁODNE: Nie dotyczy
SYMPATIA: Another day, a different dream perhaps.
PUNKTY ŻYCIA: 100/100
EKWIPUNEK: 2 serca



ZNAKI SZCZEGÓLNE: Czarna, gęsta niczym smoła krew
Dołączyła: 03 Maj 2016
Posty: 73
Wysłany: 2016-06-01, 20:11   LAZUROWY WODOSPAD
   RAONY: 30



Każdy wodospad ma swój punkt załamania, w którym tafla wody zaokrągla się i opada gwałtownie w dół. Znajdujemy się teraz właśnie na takim szczycie, tuż nad samą przepaścią, bowiem natura postanowiła wyposażyć owe miejsce w sporych rozmiarów głaz, ciągnący się od jednego z brzegów aż do połowy wodospadu. W całej dolinie nie znajdziesz niebezpieczniejszego miejsca, więc jeśli brak Ci adrenaliny... Zapraszam serdecznie!
_________________
 
   Podziel się na:     
Galadriela
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-27, 14:22   

Galadriela nader spokojnie stawiały każdy swój krok, zastanawiając się, czemu postanowiła akurat dzisiaj opuścić terenu swojego stada... które świeciły pustkami. Miała dość samotności dręczącej ją od dłuższego czasu. Liczyła na to, że zdoła kogoś spotkać i nawiązać jakąkolwiek dyskusję. Im bardziej zbliżała się do urwiska, tym głośniej do do jej uszu docierał huk spadającej wody. Wyraźnie zaciekawiona przyśpieszyła tempo marszu, chcąc ujrzeć to niespotykane zjawisko. I już po kilku sekundach mogła bez przeszkód obejrzeć wspaniałą panoramę na cały wodospad. Woda lśniła zachęcająco w promieniach popołudniowego słońca, aczkolwiek skok wydawał się w tym momencie dość karkołomnym wyczynem. Delikatna bryza zdążyła osiąść na jej jasnym jak śnieg futrze. Było to jednak dobre rozwiązanie, ponieważ intensywność oddziaływania gorącej kuli na samym starcie lata dawała się we znaki wszystkim mieszkańcom krainy. Przycupnęła więc na samym krańcu urwiska, cały czas chyżo strzygąc uszami, nie chcąc przegapić nawet najcichszego szmeru świadczący o obecności jakiegoś innego psa albo zwierzęcia.
 
   Podziel się na:     
Sevoria
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-27, 15:34   

W porównaniu do szczeniaka, suka zdawała się być tu znacznie dłużej. Młoda dopiero poznawała świat oraz krainę, w której, przyszło jej się znaleźć. Również dość szybko, usłyszała szum spadając wody. Nieco przyspieszyła kroku, skracając dystans do miejsca docelowego. Młoda wcale się nie skradała, szła żwawo i odważnie przed siebie. Stosunkowo szybko przed jej postacią, rozciągnął się wspaniały obraz lazurowego wodospadu. Błękitne ślepia szczeniaka, równie szybko namierzyły postać suki. W zależności od zachowania Galadriely, szczeniak będzie grał: albo lekko przy głupawego (jak to szczeniak), albo po prostu będzie sobą. Podeszła na razie bliżej krańca zielonego terenu, by móc się lepiej przyjrzeć tafli wody, która spadała stromo w dół. Nie olewała białej, obserwowała ją kątem oka po prostu.
 
   Podziel się na:     
Galadriela
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-27, 15:52   

Wyraźnie zaciekawiona spojrzała na wodne ptactwo, która dokładnie nad nią zaczęło zataczać coraz szersze kręgi. Jakby nie potrafiły się zdecydować, czy lądowanie w tym momencie jest bezpieczne, zważając na fakt, że były przecież dla niej potencjalną ofiarą. Uniosła kąciki pyska w rozbawionym grymasie, widząc, jak w końcu zaryzykowały i wylądowały niemal po drugiej stronie zbiornika wodnego utworzonego przez działanie wodospadu. Nie była głodna... ale czemu niby miałaby nie zapolować dla czystej rozrywki i możliwości rozruszania zastanych kości? Była już gotowa podnieść się z swojego miejsca spoczynku, kiedy do jej nozdrzy dotarł lekki zapach zbliżającego się psa. Nie, poprawka. Szczenięcia. Nie był on tak intensywny jak u dorosłego osobnika, więc rozluźniła swoje mięśnie, które napięła w zwyczajnym odruchu gotowości do obrony, gdyby zaszła taka potrzeba. Szybko skierowała swoje zaciekawione spojrzenie na nieznajomą, na pewno widząc ją tutaj po raz pierwszy.
- Witam - powiedziała po dłuższej chwili milczenia, strzygąc uszami. - Jestem Galadriela.
Była widocznie zainteresowana reakcją suczki na zabranie głosu, biorąc pod uwagę to, że nie pochodziła z jej stada.
 
   Podziel się na:     
Sevoria
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-27, 16:28   

Nie dziwota, że nie mogły się zdecydować. Będąc ptakiem chyba sama, nie zdecydowała by się na takie ryzyko. Szczeniak nie szczególnie, zwracał uwagę na to, co się działo wokoło. Pewnie większość stwierdzi, że to naiwne. Jednak z drugiej strony, kto się połasi na durnego szczeniaka? Wbrew pozorom, młoda miała łeb jak sklep, wiedziała i znała więcej, niż nie jednemu mogło by się wydawać. Szczeniak nie był zbyt waleczny, co prawda podstawiony pod ścianę, pewnie walczyłby do ostatniej kropli krwi. Jednak przecież, nie zachodziła obecnie taka potrzeba. Kiedy biała suka się odezwała, młoda nie mogła już ją dłużej ignorować.
-Hey, Sevoria. - rzekła nieco przesłodzonym głosem, mała owczarka. Jeszcze nie wiedziała, jaką strategię przyjmie, więc grała trochę tu, trochę tam. Lekko poruszał się ogon młodej, to w lewo to w prawo.
 
   Podziel się na:     
Galadriela
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-27, 23:25   

Zaintrygowana rzuciła okiem na barwne upierzenie ptaków, zastanawiając się, ile mięsa znajduje się na ich drobnym ciele. Zużywanie energii na zdobycz, która praktycznie nie niosła ze sobą korzyści zdawało się być kompletnie bez sensu, dlatego też samica ostatecznie jedynie oblizała się po pysku, postanawiając jedynie im się przyglądać. Zrobi to dopiero po tym, jak wróci na swoje stadne tereny, ponieważ tam bez problemu mogła znaleźć nawet grubszą zwierzynę, chociaż nie odważyła się na nią zaczaić tylko i wyłącznie dlatego, że była sama. Być może niedługo będzie miała okazję do spotkania z osobnikiem będącym w tym samym stadzie, co ona. Wracając do rzeczywistości ponownie swoje ożywione spojrzenie skierowała ku szczenięciu, zastanawiając się, czemu w zasadzie nie jest z rodzicami, a wędruje po terenach... same. Galadriela może nie była matką i w zasadzie nigdy się jej do tego nie śpieszyło, ale miała wrażenie, że takie postępowanie nie należy do rozsądnych. Z nikłym uśmieszkiem na pysku obserwowała uważnie każdy suczki.
- W takim razie miło mi Cię widzieć, Sevorio - rzekła z zgodną sobie pogodą ducha, kilkakrotnie uderzając ogonem o ziemię. - Nie nudzi Ci się chodzić tak tutaj samej?
 
   Podziel się na:     
Sevoria
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-28, 13:59   

Pewnie nie zbyt wiele, przecież te ptaki wcale nie grzeszyły wielkością. Więc posiłek z nich, byłby raczej marny. Popieram ! Jak na coś zapolować, to choć na coś, co ma więcej mięśni i czym, można się na jeść. Bo matka nie żyje, a ojciec szwenda się gdzieś tutaj.
-Mnie również Galadrielo. - odparła nadal dość wesoło. Wsłuchiwała się cierpliwie w słowa suki, będąc nie jako zainteresowaną nią samą.
-Trochę, ale teraz spotkałam ciebie. - rzekła do niej, zamiatając ogonem podłoże. Poniekąd, cieszyła się z tego spotkania, miała okazję się czegoś dowiedzieć: o krainie i jej mieszkańcach.
 
   Podziel się na:     
Galadriela
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-28, 14:46   

Ptaki, widocznie rozleniwione i nie bojące się obecności dwóch samic, robiły, co im się żywnie podoba. Nie czuły żadnego zagrożenia, co w przyszłości może zaowocować skrócenia ich życia, ponieważ zbytnia bojaźliwość też nie popłacała. Sama obecność szczenięcia wpływała na to, że nie potrafiła za żadne skarby powstrzymać uśmiechu na swoim pysku. Dawno nie miała do czynienia z kimś tak młodym. Niestety nie mogła już nazwać Sevorii kruchą, ponieważ czuła przez swoje kości, iż tak naprawdę może zdziałać więcej, niż teraz ukazuje swoim dość potulnym zachowaniem. Ułożyła się wygodniej na swoim miejscu, wyciągając łeb ku chłodnej bryzie, aby tylko na chwilę odciąć się od słonecznych promieni. I tak na leżakowanie wybrała sobie miejsce w cieni roślin do złudzenia przypominających takie, które zazwyczaj rosną przy brzegach jezior. Skinęła łbem, słysząc wypływające od suczki swoje imię.
- Nie da się zaprzeczyć - zaśmiała się krótko, mierząc ją dość przyjaznym spojrzeniem. - Postanowiłaś urwać się rodzicom i trochę sama pozwiedzać, co?
Być może właśnie to było przyczyną, dlaczego jest tutaj bez opieki. Dobrze wiedziała, że szczenięta czasami potrafią mieć naprawdę dziwne pomysły od takich poczynając.
 
   Podziel się na:     
Sevoria
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-28, 16:02   

Szczeniak, zapomniał już na dobrą sprawę, o tych ptakach. Jednak nie powinny, całkowicie lekceważyć przeciwników. To nie bezpieczne, dla nich oczywiście. Szczeniak sam w sobie, czuł, że suka jest dobra. Jednak nie potrafił się zdecydować, jaką taktykę przyjąć powinien. Grał na każdej po trochu, było tak chyba najprościej. Uśmiechnęła się tylko w odpowiedzi na pierwsze słowa. Oj nawet nie wie, jakby szczeniak chciał, żeby słowa suki były prawdą.
-Mama nie żyje, a ojca nie znam. - odparła, lekko się przy tym krzywiąc. Cóż miała jej więcej powiedzieć? Sama nie wiele wiedziała, poza tym, nie sądziła aby suka znała jej ojca.
 
   Podziel się na:     
Galadriela
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-28, 16:55   

Była przecież w stadzie, które słynęło ze swojego pokojowego nastawienia wobec innych... Chociaż, gdyby musiała, broniłaby swoich pobratymców. Nie zawahałaby się nawet przez chwilę. W końcu przecież byli w pewnym sensie rodziną. Szum wody zdawał się koić wszelkie niespokojne myśli samicy, które rozpoczęły się wraz z znalezieniem pierwszych szczątków większego zwierzęcia. Z nieco rozleniwionym wyrazem pyska spoglądała na wodę lśniącą wodę w blasku promieni nieustępliwego słońca. Wciągnęła w płuca krystaliczne powietrze zmieszane z chłodną bryzą, rozkoszując się wonią nadchodzącego lata. Nie potrafiła się doczekać tych wyjątkowo długich dni, dzięki którym jeszcze dłużej będzie mogła zwiedzać mało co poznaną krainą, chociaż była tu już dłuższy czas. Dopiero głos szczenięcia wyrwał ją z głębokiego zamyślenia. Spojrzała na nią z mieszanką zdumienia i zaskoczenia, aż nagle wszystkie elementy układanki ułożyły się w jedną całość. Poruszyła się nieznacznie, zastanawiając się, jakich słów użyć. Gdyby powiedziała, że jest jej przykro, musiałoby to brzmieć nieszczerze, ponieważ tak naprawdę dopiero co ją poznała.
- W takim razie jesteś tutaj całkiem sama? - zapytała cicho, czując, jak wzbiera w niej ochota przysunięcia się do Sevorii, ale gdzieś podświadomie czuła, że nie byłoby to całkiem dobrym rozwiązaniem.
 
   Podziel się na:     
Sevoria
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-29, 14:08   

Czasem dobre stado, nie oznacza idealnie dobrych członków. W końcu wszędzie, trafiają się czarne owce. Młoda mimo nie pozornych rozmiarów, zmuszona do ataku/obrony, również zrobiłaby wszystko, co mogła. Młoda chętnie by się wykąpała, jednak skakanie do wodospadu, nie było kuszącą opcją. Ciepło które, rozchodziło się wokół nich w pewnym sensie, było dobijające. Za ciepło źle, za zimno też nie dobrze i weź tu dogódź. Cóż pewne rzeczy, dziwnie brzmiały w ustach szczeniaka. Jednak co poradzić? No prawie się nie da, nic poradzić, trzeba żyć z tym faktem dalej.
-Tak. - odparła dość szczerze. Znała imię ojca, ale nie miała pewności czy nadal tu jest i czy w ogóle jest. Młoda doświadczyła tylko uczuć ze strony matki, nie wiadomo jak zareagowała by na obcą postać.
 
   Podziel się na:     
Galadriela
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-05, 17:26   

Galadriela, co dziwne, nie miała jeszcze dobrej okazji do poznania większej ilości swoich stadnych pobratymców. Może nie powinna ciągle siedzieć w jednym miejscu, tylko pokonywać całą krainę w poszukiwaniu nowych wrażeń? Faktycznie, skakanie do pewnie i tak lodowatej wody stanowi karkołomny wyczyn, który dla wielu z nich nie skończyłoby się tylko na mokrej sierści. Wzdrygnęła się mimowolnie, nakazując sobie natychmiastowo wrócić do o wiele przyjemniejszych przemyśleń. Jednak po skierowaniu swojego spojrzenia na szczeniaka ponownie dopadły ją nurtujące słowa wypowiedziane jeszcze chwilę temu.
- Nie możesz się szwendać sama. Może Ci się stać coś złego - powiedziała dobitnie, nie wiadomo czego przejmując się losem Sevorii. Nigdy nie była matką, więc niezbyt możliwe było, aby obudził się w niej jakikolwiek instynkt związany z wychowaniem takich małych brzdąców.
 
   Podziel się na:     
Sevoria
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-05, 18:38   

Ona w ogóle, więc mogły się podać łapę. Mogą gdzieś pójść, coś zobaczyć w końcu kto im broni? Ona chętnie, by się rozejrzała po tutejszych terenach. No tak, skakanie na główkę zdecydowanie odpadało, ale poszukiwania członków stada, przecież nie są niebezpieczne.
-Nie mam wyboru. Mamy nie ma, a ojciec podobno gdzieś tu jest - odparła na słowa suki. Co miała poradzić na swój los? No niewiele mogła, naprawdę. Może to właśnie, był punkt zaczepienia? W końcu młoda jedyne co wiedziała, to to, że jej ojciec żyje i gdzieś tu mieszka.
 
   Podziel się na:     
Galadriela
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-14, 15:50   

Przyjrzała się suczce, zastanawiając się jednocześnie, czy być może po jej wyglądzie skojarzy jakiegoś osobnika z tej krainy, ale niestety nie zdołała tego ustalić. Przyjrzała się uważnie kaskadom spienionej wody, jakby naprawdę były interesujące, aczkolwiek znów przeniosła je na Sevorię. Westchnęła głucho, jak na razie nie widząc żadnego sensownego rozwiązania.
- A wiesz chociaż, jak nazywa się twój ojciec? - zapytała po przedłużającej się chwili milczenia, jednocześnie przybliżając się do niej nieco bliżej, przekrzywiając pysk. Być może to będzie jakąś wskazówką, którą będzie mogła podążać przy odnalezieniu rodzica tej małej istoty? Po raz kolejny przewierciła ją spojrzeniem swoich bursztynowych ślepi, zastanawiając się, w jaki sposób dobrze z tego wybrnąć.
- Na pewno nie masz innej rodziny? - dla pewności wolała zapytać się po raz kolejny, nie chcąc działać po omacku. Podniosła się do pozycji stojącej, spoglądając na swoją dotychczasową towarzyszkę nieco z góry. Z trudem powstrzymała się od zrobienia jakikolwiek pokrzepiającego gestu, nie wiedząc, jak może na zareagować.
- Ja muszę już iść... Ale zawsze możesz poszukać mnie w krainie Velothii - odparła miłym dla ucha tonem, strzygąc do niej uszami na pożegnanie, po czym długimi susami oddaliła się od tego miejsca.

z/t
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo








Administratorzy - Archanioł & Amaunet & Bandyta & Galadriela


Bannery
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8