→ Forum zostało otwarte dnia 26.06.2016!
Wszystkich gości zapraszamy do rejestracji!

→ Maksymalny rozmiar avatara?
260 x 400 px.

→ Bądź na bieżąco z ogłoszeniami w organizacji!

Dawnthieves Strona Główna



 Ogłoszenie 
Image Map

Poprzedni temat «» Następny temat
Zdradliwe Wody
Autor Wiadomość
Sammhain 
Personal Jesus


GRUPA: Sovngard
DNI PŁODNE: Nie dotyczy
SYMPATIA: Another day, a different dream perhaps.
PUNKTY ŻYCIA: 100/100
EKWIPUNEK: 2 serca



ZNAKI SZCZEGÓLNE: Czarna, gęsta niczym smoła krew
Dołączyła: 03 Maj 2016
Posty: 73
Wysłany: 2016-06-01, 20:19   Zdradliwe Wody
   RAONY: 30


Po wejściu do wody nietrudno o poranienie łap, wszędzie walają się bowiem śliskie, nieprzyjemne w dotyku odłamki. Pokrywają też cały brzeg, mieszając się z popękanymi smolistymi muszlami, a wyglądają, jak czaszki i szczątki śmiałków, którzy pragnęli odpocząć w owym miejscu. W niewyjaśniony sposób zniknęli w głębinach zdradliwych wód.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Sammhain 2017-07-02, 17:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
   Podziel się na:     
Keezheekoni
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-02, 19:27   

___Nie podobało jej się to miejsce, było wiem absolutnie pozbawione życia, pełne bólu. W przeciwieństwie do większości Sovngardczyków ona nie była bezmyślną psychopatką, masochistką, która kochała ból - ona ceniła sobie siłę intelektu i to nim kierowała się w życiu, a nie głupią przemocą.
Nie mogła w nieskończoność robić nic, pragnęła zyskać w oczach tego świata, zdobyć jego zaufanie. Pragnęła pokazać, na co ją stać. Pragnęła robić to, co robiła dawno temu, przed życiem, które wybrała teraz. Wtedy kradła i zabijała za pieniądze, teraz postanowiła wybrać nieco inny fach - ale wciąż zbliżony do tego poprzedniego. W sumie, nikt nie zabrania jej powrotu do starych tradycji, ale potrzebuje czasu, by wyczuć te tereny i jej mieszkańców. Wtedy swój plan zacznie powoli wcielać w życie.
Była daleko od brzegu, nie chciała ranić sobie delikatnych opuszek palców. Wybrała miejsce, które było jeszcze w miarę znośne, gdzie ostrych odłamków było stosunkowo niewiele. I stała, czujna, nie chcąca się zaskoczyć gdyby ktoś tu czyhał. Wdychała ciepłe powietrze.
 
   Podziel się na:     
Wasabi
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-02, 20:38   

Kilka bryłek żużlu osypało się po stromym zboczu. Jawny znak, że jakieś stworzenie nie zadbało, by pozostać niezauważonym niczym cień. Na tle szaroburego od chmur nieba zamajaczył kształt grzbietu i schylonego nisko łba widzianego z profilu. Masywny pies gończy zakręcił i zaczął schodzić w dół skarpy. Tym razem czynił to z większą rozwagą. Zwierzę stanęło na płaskiej przestrzeni, uniosło głowę i mignął blask wilgotnych ślepi. Nietrudno uświadczyć białą sukę w jakimkolwiek niezaśnieżonym terenie. Obce zwierzę, gładko czarne z brązowymi łapami do łokci i przodem pyska, znieruchomiało na chwilę. Węszyła chciwie, od czasu do czasu prześlizgując się wzrokiem po otoczeniu. Wszystko wskazywało na to, ze są tu we dwie same. Potem, nie zważając na okrutnie twarde i ostre bryłki spalonego żarem żwiru puściła się zdrowym psim pędem w kierunku przeciwnym do czarnej toni wodnej. Zniknęła między skalnymi zwaliskami, zostawiając za sobą krwawy trop z draśniętych łap. Prawdopodobnie kierowała się ku innym spalonym ziemiom Sovngardu, zresztą nieprzypadkowo.

[z/t]
 
   Podziel się na:     
Mistrz Gry 


GRUPA: Inne
WIEK: ----
DNI PŁODNE: Nie dotyczy
PUNKTY ŻYCIA: 100/100
Dołączył: 27 Cze 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-07-03, 12:45   
   RAONY: ----


Burczymucha, bo tak najczęściej go nazywali, przemierzał krainę. Szukał kogoś, kogo mówić kolokwialnie, mógłby wkurwić. Był trudnym nauczycielem, o sporych wymaganiach, ale bezbłędnym w swoich działaniach. Niestety, zanurzenie w wodzie jej nie minię, obawiam się, że w jednym kawałku stąd nie wyjdzie. Szybko dostrzegł, postać białej suki, która tu chyba odpoczywała. Niech ją drzwi, wybrała sobie no nie powiem, ciekawe miejsce do tego.
-Zgubiłaś się? - mruknął do niej w typowy dla niego sposób, gburowaty. Co przypominał? A jakiegoś rudego kundla.
 
   Podziel się na:     
Keezheekoni
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-03, 12:54   

___Na szczęście była daleko od wody, daleko od brzegu. Nie chciała być w sferze ostrych odłamków, które mogłyby pokaleczyć jej łapy. Nie, żeby była typową samicą dbającą o swoją nieskazitelną urodę - po prostu nie widziała sensu w zadawaniu sobie bólu bez wyraźnego powodu. Co innego walka, czy nawet jakaś wojna, wtedy ból i krew są na miejscu. Ale nie teraz, w czasie zwykłego spaceru.
Słysząc czyjś głos od razu odwróciła głowę. Spodziewała się jakiegoś wielkiego bernardyna, a tymczasem musiała nieco opuścić łeb, bo przed nią stał typowy, zabrudzony kundel. Chociaż coś z tyłu głowy mówiło jej, że ten pies skrywa pod paskudnym wyglądem niezwykle umiejętności. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. Ona i tak nigdy nie lekceważy żadnego przeciwnika, choćby to było małe szczenię. Na świecie jest tyle magii i fałszu, że nic nie powinno nikogo dziwić.
- Nie, szukam zaczepki - odpowiedziała złośliwie, chociaż głosem stokrotnie łagodniejszym od tego, jakim odezwał się do niej kundelek. Oczywiście mówiła żartobliwie, a na pewno się nie zgubiła.
 
   Podziel się na:     
Mistrz Gry 


GRUPA: Inne
WIEK: ----
DNI PŁODNE: Nie dotyczy
PUNKTY ŻYCIA: 100/100
Dołączył: 27 Cze 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-07-03, 13:22   
   RAONY: ----


On miał taki specyficzny tryb życia, trzeba się przyzwyczaić do tego - niestety. Ja jednak, nie byłabym wcale taka pewna tego, że nie zamoczy sobie dziś łap. Odłamki powiadasz? To nie będzie jej największych problem, ale wszystko w swoim czasie. W końcu bez powodu, nie szukała nauczyciela nie? Nie był brudny, ani wcale mały ! Wypraszam sobie, a że był rudy i kundlowaty, to co z tego? No dzięki, paskuda w we własnej osobie.
-A mnie się wydaje, że czegoś innego. - odparł, kierując się w kierunku brzegu. Mocniej odbił się od podłoża, by gładko wylądować na jednym z kamieni, które znajdowały się w rzece i wystawały ponad tafle wody.
 
   Podziel się na:     
Keezheekoni
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-04, 17:51   

___Z niewielkim zainteresowaniem przyglądała się jego poczynaniom, strzygąc białymi, stojącymi uszami. Czerwone ślepia, chociaż wydawały się znudzone, obserwowały go uważnie - nie wiadomo, co takiemu kundlowi zaraz wbije do łba by ją zaatakować. Nie twierdziła na początek, że to jakieś zło wcielone, ale grunt to ostrożność. Ona wiedziała o tym jak nikt inny.
- Może kogoś, kto chciałby mnie nieco podszkolić w zakresie szpiegostwa... Ale chyba nie myślałam o Tobie - rzekła złośliwie. No bo co taka ruda kupa futra może jej przekazać za wiedzę? Och, oceniała po wyglądzie, to zupełnie nie w jej stylu...
 
   Podziel się na:     
Mistrz Gry 


GRUPA: Inne
WIEK: ----
DNI PŁODNE: Nie dotyczy
PUNKTY ŻYCIA: 100/100
Dołączył: 27 Cze 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-07-05, 12:39   
   RAONY: ----


Stara i ślepa.. - ja. Stojąc nad wodną przepaścią, trochę miałby problem, rzucić się na nią od tak. Podobało mu się, jej myślenie. Konkretne i bez owijania w bawełnę, lubił takich uczniów.
-Złe myślenie, czasem nie jest wcale złe. Podoba mi się jednak, jak w ogóle myślisz i analizujesz. - nigdy nie oceniaj książki po okładce. Nie zna takiego powiedzenia? Co prawda, mógłby właśnie ją utopić w tej rzece po czym odejść stąd. Jednak po co marnować, dobry materiał na szpiega?
-Biała, a umiesz już coś w ogóle? - mruknął, siadając zadkiem na kamieniu na którym wcześniej stał.
 
   Podziel się na:     
Keezheekoni
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-15, 11:25   

[Wybacz obsuwę drogi Miszczu!]

___Ciekawe jak to jest, gdy zostajesz zrzucony z przepaści, zmuszony do spadania w nieskończoność. Bo są przepaści, które nie mają końca. W których lecisz i lecisz, od dawna nie widzisz światła w górze, ale jednak nie ma nigdzie dna.
Ale są też takie proste przepaści. Po prostu roztrzaskujesz się na owym dnie. I tyle jeśli chodzi o twoje życie. Śmiertelne życie. Bo jest jeszcze to drugie. Przynajmniej ona o tym wie. Oni udają, że wiedzą, albo po prostu nie wierzą w takie rzeczy. Ich sprawa.
- Coś umiem. Ale nie wszystko - odpowiedziała mu jedynie, wciąż czujna. Nie wiadomo, czy nie postanowi rozpocząć treningu z zaskoczenia.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo








Administratorzy - Archanioł & Amaunet & Bandyta & Galadriela


Bannery
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10